Ta strona używa plików cookies w celu prowadzenia anonimowych statystyk wizyt użytkowników. Akceptuję / Zamknij

Archiwum kategorii: portret

Ta, która pomaga zrozumieć – Anna Dymek Animal Communicator

 Anita Suchocka, dn. 04/12/2019, kategoria: portret

Czułam, że Księga Przywołania zamyka bardzo ważny rozdział w moim życiu. Byłam gotowa na następny. Przez kilka pierwszych tygodni po premierze albumu byłam pełna energii do tworzenia dalszych historii. Potem przyszło życie, zmęczenie, codzienność i coś we mnie zgasło. Dobrze mi było na tyle, by zapomnieć o czymś więcej. Potem napisała do mnie Ona, Ania z drugiego końca Polski, która pomaga zrozumieć zwierzęta (jak się okazało i wiele więcej). W liście napisała, że szukała rok odpowiedniej osoby, a potem trafiła na mnie i wiedziała, że tak ma być. Wtedy jeszcze myślałam, że to będzie bardzo ciekawa sesja, nie sądziłam, że będzie to dla mnie zaproszenie do nowego świata. Że mnie wzruszy do łez, napełni magią i otworzy przede mną nowe ścieżki. Magię ma się w sercu, w okruchach ziemi pod paznokciami. Prawdę niosą spojrzenia i milczenie, więź i przestrzeń. Rozmawiała z całym światem dookoła, często bez słów. Słuchała, przede wszystkim tego co czuje w sobie. To jest prawda.

To była dla mnie przepiękna lekcja o szacunku, równouprawnieniu i o tym, że coś nadal dobija się we mnie od środka. Do następnego, Aniu. To było nasze pierwsze, ponowne spotkanie, ale z pewnością nie ostatnie.

animal communicator anita suchocka (1)

Zobacz więcej…

Vive y respira! – Letnia kolekcja Nalu

 Anita Suchocka, dn. 14/05/2019, kategoria: lookbook

Tytuł dla tej kolekcji narodził się w Oli podczas naszego pobytu w Hiszpanii. Żyj i oddychaj! Wszystkie elementy połączyły się w spójną całość i tak właśnie powstały zdjęcia, które są ciepłym obrazem wakacji na wybrzeżu, gdzie kobiecość łączy się z wygodą i lekkością. Dziękuję za piękną współpracę, a Was zapraszam do obejrzenia tej historii oraz oczywiście najnowszej kolekcji NALU.

nalu-espania (1)

Zobacz więcej…

Codzienność – Lookbook AW 18/19 dla Coodo

 Anita Suchocka, dn. 07/09/2018, kategoria: lookbook

Fotografia jest wspaniałym narzędziem do poznawania ludzi, relacji oraz emocji w nich i w sobie. Przez ponad 10 lat miałam przyjemność współpracować z wieloma ciekawymi markami, jednak do tej mam największy sentyment. Pamiętam jak Beata napisała do mnie po raz pierwszy, od początku wiedziałam, że Coodo to będzie coś wyjatkowego. Miałam przyjemność pomóc swoimi obrazami zaistnieć Coodo na świecie, a potem obserwować jak z pięknej wizji rodzi się coś silnego i bardzo, bardzo dobrego. Nie oddałabym Coodo tyle swojego serca, gdyby nie świadomość tego jak wartościową niesie za sobą ideę i jaki kawał szczerej, cholernie dużej pracy został w nią włożony, by każda rzecz była doskonała w swojej prostocie. Moje dzieci używają coodownych ubrań od lat i bez wątpienia są to najlepsze rzeczy jakie nosiły (mój młodszy wyrósł już z getrów i choć sięgają mu już prawie do łydki, naprawdę nie jestem w stanie się z nimi rozstać).

Każdy kolejny lookbook był niesamowitą przygodą i inną historią. Gdy Beata napisała mi o zmianie koncepcji, by nie ściągać rodzin w jedno miejsce, a wkroczyć cicho do ich codzienności poczułam, że to jest coś bardzo mojego i nie mogłam doczekać się realizacji. Wiedziałam, że musimy do tego projektu zaprosić rodziny, które znam osobiście i z którymi będę czuła się dobrze i przede wszystkim – że sobie zaufamy na tyle, by nie kreować, a po prostu spędzić ze sobą dzień. To czego się jednak nie spodziewałam to, to jak mocno wpłyną na mnie te spotkania. Pomogły mi spojrzeć na nowo na swoją codzienność i przypomnieć sobie co jest w niej ważne. Dziękuję bohaterom tych zdjęć i coodownej ekipie, to był dobry czas, który zostanie w moim sercu na długo.

Maja, Kuba i Janek

Zobacz więcej…

Dzikie serca

 Anita Suchocka, dn. 22/02/2018, kategoria: portret

Nie mogłam oderwać od nich aparatu, oczu i serca. Absolutnie przepiękna, dzika, nienasycona miłość. Choć minęło już sporo czasu od naszego spotkania, to nadal jedna z moich ulubionych sesji.

Maja i Michał

maja i michal (61)

Zobacz więcej…

Kieszenie pełne miłości

 Anita Suchocka, dn. 13/01/2018, kategoria: portret

Znamy się już od jakiegoś czasu i kilku pięknych, wspólnych zdjęć. Lubimy od zawsze. Przynajmniej ja ich bardzo, tak szczerze i dobrze mi w ich towarzystwie i po każdym spotkaniu wracam do domu z kieszeniami pełnymi miłości i radości. Cudowna rodzina. Prawdziwa, mocna, inspirująca. Ania, Kamil, Łucja i Milena, która dołączyła już szczęśliwie do reszty brygady.

ania kamil lucja martyna (1)

Zobacz więcej…

Coodo – lookbook jesień 2017

 Anita Suchocka, dn. 25/10/2017, kategoria: lookbook

Jest jeden podstawowy problem robienia sesji w najlepszym towarzystwie i z rewelacyjnym produktem – wybór zdjęć na bloga z kilkuset cudownych to czysty masochizm. To zdecydowanie jedna z moich ulubionych sesji. Bardzo mnie cieszy to, w którą stronę powędrowałam ze swoją fotografią zawodową.  Czuję, że oprócz obrazów, zostanie coś jeszcze. Trochę miłości, trochę piękna, trochę marzeń. W dodatku w zanadrzu mam jeszcze całe fotograficzne trzęsienie ziemi, ale o tym innym razem. Dziś ciesze się raz jeszcze z pewnego pięknego dnia we wspaniałym gronie.

Bardzo dziękuję przede wszystkim Beatce z Coodo, która po raz kolejny zaufała mi ze swoim trzecim dzieckiem. Jesteś piękną osobą, która robi dużo dobrego. Doceniam Twoją uczciwość, szczere, dobre zamiary i ciepło, którym otaczasz osoby dookoła siebie. Sesja nie odbyłaby się oczywiście bez coodownych modeli, zarówno tych małych jak i dużych. Dziękuję za Waszą miłość, troskę i wrażliwość, które miałam zaszczyt uchwycić. Dziękuję również gospodarzom pięknego Folwarku Wrzosówka za gościnę i pyszne pierogi.

Tematem przewodnim sesji był Mały Wielki Dotyk.

coodo (1)

Zobacz więcej…

Unloved

 Anita Suchocka, dn. 04/05/2017, kategoria: portret

Z Maćkiem spotkałam się tuż po dużym wydarzeniu w jego muzycznej karierze – nagrywaniu nowej płyty ‘Unloved’ w wytwórni ECM pod okiem Manfreda Eichera. Mimo że minęło już kilka dni od przylotu z Norwegii, dopiero na naszej krótkiej sesji trzymał po raz pierwszy swój instrument i wydaje mi się, że po maratonie w studio właśnie cisza była mu najbardziej potrzebna. Zresztą po wstępnych rozmowach z Karoliną (żoną i menadżerem Maćka, a przy okazji moją przyjaciółką od lat przedszkolnych) wszyscy byliśmy zgodni co do charakteru zdjęć, choć tak naprawdę dopiero górska przestrzeń, las i mgła, która była prezentem od losu, zamknęły historię, muzykę i ciszę we wspólnych kadrach. Nie graliśmy do drzew, dla mnie to było bardziej proces inspiracji i skupienia. Maciek jest wybitnym muzykiem i to była wielka przyjemność móc stworzyć dla niego te zdjęcia.

Więcej informacji o bohaterze zdjęć znajdziecie na jego stronie: maciejobara.pl

maciek-obara (8)

Zobacz więcej…

Girls Only – Panama Jewels Lookbook

 Anita Suchocka, dn. 22/03/2017, kategoria: lookbook

Co może się wydarzyć, jak trzy mamuśki wyrwą się od mężów i podopiecznych i pojadą na najpiękniejszy (i najsmaczniejszy) koniec świata? Było niebiańskie ciasto, Led Zeppelin w tle i fruwająca po pokoju bielizna. I śmiech, niekończąca się pozytywna energia. To był czas z super kobietami. Zdjęcia nas tam ściągnęły, ale finalnie były jedynie dodatkiem to wspaniałego dnia. Dziękuję!

modelki: Kamila i Marta

biżuteria: Panama Jewels

miejsce: Pokrzywnik 11

panama-jewels (1)

Zobacz więcej…

Dear Diary

 Anita Suchocka, dn. 16/03/2017, kategoria: portret

Dość spontanicznie zorganizowana sesja ze świetną ekipą przezdolnych dziewczyn. Trochę jak sabat, trochę jak babski piknik z plotkami i toną ciastek. Potrzebowałam czegoś prywatnego i w końcu złapałam trochę światła dla siebie. I to dopiero rozgrzewka.

bride (6)

Zobacz więcej…

Mama i Córka

 Anita Suchocka, dn. 27/09/2016, kategoria: sesja rodzinna

Czasami wszystko układa się tak jak powinno, prawie zawsze spontanicznie i przez przypadek. Los układa wszystkie elementy w spójny obraz, który pozostaje mi jedynie uwiecznić. To była czysta przyjemność fotografować żywy ogień w postaci mamy i córki. Obie piękne, radosne i tak wspaniale sobie oddane. Momentami zakrywałam aparatem wzruszenie, gdy pomiędzy ujęciami usłyszałam ciche “Kocham Cię” skierowane do mamy. To taka esencja tego, o co w tym całym macierzyństwie chodzi. To najcięższa praca, jaka kiedykolwiek powstała, a mimo to najpiękniejsza na świecie. Bycie mamą jest dla mnie największą radością życia i fotografowanie tej pięknej relacji z boku było dla mnie mocno emocjonalnym przeżyciem. Mam nadzieję, że odnajdziecie miłość i uśmiech w tych kilku ujęciach.

Zobacz więcej…